Rozpocznij pierwszą konsultację bezpłatnie!

Awans zawodowy

Witam, mam problem z interpretacją przepisów dotyczących sytuacji w jakiej się znalazłam. Na Państwa stronie znalazłam pytanie zadane przez jedną z internautek, która to internautka znalazła się w sytuacji podobnej do mojej (http://www.iwspo.pl/porady-prawne/awans-zawodowy/539) i odpowiedź eksperta. Mój problem wygląda tak: 31. maja 2015 r. powinnam zakończyć trwający 2 lata i 9 miesięcy awans na nauczyciela mianowanego, jednak tak się nie stało, ponieważ zaszłam w ciążę, byłam na zwolnieniu lekarskim a później na urlopie macierzyńskim podstawowym + macierzyńskim dodatkowym i rodzicielskim (a moja nieobecność w pracy trwała dokładnie od 22.12.2014 r. do 05.03.2016 r. tj 451 dni, czyli tak jak jest w ustawie nie przekroczyła 1 roku i 6 miesięcy żebym musiała na nowo rozpoczynać staż). Podsumowując - odbyłam już 2 lata i 4 miesiące stażu (ponieważ pracowałam jeszcze w grudniu 2014 r. a w maju 2015 r. powinien się zakończyć mój staż), czyli do dokończenia stażu zabrakło mi tak naprawdę 5 miesięcy, które powinnam "odpracować" teraz po powrocie do pracy. I tu pojawił się mój problem: otrzymałam pismo od Dyrektora placówki (pracuję w przedszkolu) informujące mnie o tym, iż mój staż ulega przedłużeniu o czas trwania mojej CAŁEJ nieobecności w pracy czyli o te 451 dni. Podstawą prawną tej decyzji jest tu Art. 9d ust. 5a KN jednak nikt nie uwzględnił tu faktu, iż ja już kończyłam staż i zabrakło mi jedynie 5 miesięcy, a postawiono mnie przed koniecznością "odrobienia" całej nieobecności nawet tej, która nastąpiła po teoretycznym zakończeniu stażu. Według mnie, po powrocie do pracy powinnam odrobić jedynie zaległe miesiące pozostałe do zrealizowania stażu w pełnym wymiarze czyli te brakujące 5 miesięcy, których nie udało mi się odrobić w normalnym trybie a nie jeszcze oprócz nich te dodatkowe miesiące, których nie było mnie w pracy. Proszę Panią o pomoc w interpretacji przepisów dotyczących mojej sytuacji. Mój Dyrektor jednoznacznie wnioskuje z tego zapisu w KN, że powinnam odrobić jeszcze 451 dni a w moim przypadku staż będzie wtedy trwał nie 2 lata i 9 miesięcy jak powinien - tylko będzie trwał 3 lata i 9 miesięcy. Jak przeczytałam we wspomnianym wcześniej artykule, ekspert jednoznacznie odpisała tej internautce, że po powrocie do pracy powinna "odpracować" jedynie brakujące do zakończenia stażu dni a nie całość jej nieobecności w pracy (mając na uwadze, że ta internautka tak jak ja, już kończyła swój staż a nie była np. na jego początku). Zapis w KN mówiący o konieczności wydłużenia stażu o łączny czas nieobecności jest niedoprecyzowany, ponieważ nie ma w nim mowy o osobach takich jak ja - u których nieobecność przypada na sam koniec realizacji stażu. Co w takiej sytuacji? Czy mam prawo odwołać się od decyzji Dyrektora w sprawie wydłużenia stażu o czas mojej całej nieobecności? Bardzo proszę o odpowiedź.
KONSULTACJA Z EKSPERTEM

Wyszukaj