Technologia jako wsparcie dla ucznia z dysleksją
Uczeń z dysleksją najczęściej nie potrzebuje „więcej pracy”, ale innych narzędzi i innych warunków. Nowoczesna technologia potrafi realnie odciążyć mózg, skrócić czas nauki i pozwolić skupić się na treści, a nie na samej walce z tekstem. Kluczem jest nie tylko wybór aplikacji, lecz także konkretne ustawienia: czytania, dyktowania i sposobu organizacji notatek.
Większość opisanych rozwiązań działa zarówno na komputerach, jak i na smartfonach czy tabletach. Nie chodzi o to, żeby użyć wszystkiego naraz. Lepiej dobrać kilka narzędzi, które rzeczywiście pasują do stylu pracy konkretnego ucznia i stopniowo je udoskonalać.
Przyjazne ustawienia czytania dla ucznia z dysleksją
Dobór czcionki i formatowania tekstu
To, jak wygląda tekst na ekranie, dla wielu osób z dysleksją jest ważniejsze niż sama treść. Odpowiednie czcionki, odstępy i szerokość kolumny potrafią zredukować zmęczenie i liczbę błędów przy czytaniu.
Najczęściej sprawdzają się czcionki bezszeryfowe i o wyraźnym rozróżnieniu liter, np.:
- Arial, Verdana, Tahoma, Calibri – popularne i dostępne na większości urządzeń,
- OpenDyslexic, Dyslexie – specjalne czcionki projektowane pod potrzeby osób z dysleksją,
- Lexend – rodzina fontów poprawiająca czytelność poprzez charakterystyczne proporcje liter.
Najlepiej przetestować kilka i zostawić te 1–2, w których uczeń czyta zauważalnie szybciej lub czuje mniejsze zmęczenie.
Praktyczne ustawienia w przeglądarce i edytorze
W wielu programach można trwale zmienić wygląd tekstu. Kilka prostych kroków:
- Przeglądarka internetowa (Chrome, Edge, Firefox): w ustawieniach czcionek ustaw domyślną czcionkę bezszeryfową i zwiększ jej rozmiar (np. 18–22 px dla ekranu komputera).
- Edytor tekstu (Word, Google Docs): w stylu „Normalny” ustaw:
- czcionkę bezszeryfową,
- rozmiar 14–16 pt,
- interlinię 1,5–2,
- odstęp między akapitami (np. 6–8 pkt po akapicie).
Dobrze też ograniczyć szerokość wiersza. Zbyt szerokie akapity utrudniają odnajdywanie początku kolejnej linii. W Wordzie można użyć widoku „Wąskie marginesy” lub czytelnika immersyjnego. W przeglądarce – powiększyć stronę (Ctrl + +) tak, żeby tekst „złamał się” do węższej kolumny.
Kontrast, tło i przerwy w tekście
Dla części uczniów klasyczny czarny tekst na białym tle jest męczący – litery „skaczą”, linie się zlewają. Wbudowane czytniki i rozszerzenia przeglądarki pozwalają zmienić:
- kolor tła na delikatny kremowy, jasnożółty czy jasnoszary,
- kolor tekstu (np. bardzo ciemny szary zamiast czerni),
- odstępy między liniami i literami (tzw. letter spacing, line height).
Przy tekstach szkolnych warto wprowadzić:
- krótkie akapity (3–5 zdań),
- wypunktowania przy złożonych fragmentach,
- śmiałe wyróżnienia kluczowych słów, ale bez przesady (zbyt dużo pogrubień też męczy).
Nauczyciel, przygotowując materiały, może od razu zastosować „przyjazny dysleksji” szablon, żeby uczeń nie musiał wszystkiego poprawiać samodzielnie.
Czytanie wspomagane – funkcje „tekst na mowę”
Technologia „text-to-speech” (TTS) pozwala komputerowi lub telefonowi przeczytać na głos dowolny tekst. Dla ucznia z dysleksją to często przełom: mózg nie musi męczyć się z dekodowaniem słów, może skupić się na treści.
Wbudowane czytniki w systemach i przeglądarkach
Większość nowych systemów ma wbudowane opcje czytania na głos:
- Windows: funkcja „Narrator” oraz „Czytnik immersyjny” (np. w przeglądarce Edge i w OneNote). Pozwalają zaznaczyć tekst i odtwarzać go głosem lektora, z podświetlaniem czytanych słów.
- macOS: funkcja „Mowa” – po zaznaczeniu tekstu i użyciu skrótu klawiszowego system go przeczyta. Dostępna jest też rozbudowana funkcja VoiceOver.
- Android i iOS: ustawienia dostępności oferują opcję „Czytaj na głos zaznaczony tekst”, „Czytanie ekranu” albo „VoiceOver / TalkBack”.
- Przeglądarki: Microsoft Edge ma wbudowany „Czytaj na głos”, Chrome i Firefox – masę dodatków typu „Read Aloud” czy „Natural Reader”.
Przydatną praktyką jest ustawienie skrótu klawiaturowego, którym uczeń może włączyć czytanie zaznaczonego fragmentu bez przeklikiwania menu. Pozwala to szybko odsłuchać trudny akapit w podręczniku online lub w dokumencie.
Tempo, głos i sposób śledzenia tekstu
Dobre skonfigurowanie czytnika TTS ma ogromne znaczenie:
- Tempo czytania – większość uczniów z dysleksją korzysta z nieco wolniejszego tempa niż standardowe. Dobrze zacząć od niższego i stopniowo zwiększać, gdy rozumienie nie spada.
- Rodzaj głosu – naturalny, wyraźny, bez przesadnej modulacji. Warto przetestować męski i żeński, bo indywidualne preferencje są różne.
- Podświetlanie tekstu – funkcja, w której aktualnie czytane słowo lub zdanie jest oznaczone kolorem. Wielu uczniów dzięki temu uczy się łączyć dźwięk z pisownią.
Dobrym nawykiem jest równoczesne czytanie wzrokiem i słuchanie. Uczeń patrzy na tekst na ekranie, a czytnik go odczytuje. Po kilku miesiącach takiego treningu część osób zauważa, że samodzielne czytanie wzrokowe przyspieszyło.
Tryby „czytnika” i usuwanie rozpraszaczy
Uczeń z dysleksją bardzo łatwo traci koncentrację, gdy strona jest przeładowana reklamami, bocznymi paskami i migającymi elementami. Rozwiązaniem są tryby czytnika, które oczyszczają stronę z dodatków i zostawiają sam tekst.
Tryb czytania w przeglądarce
Najważniejsze opcje:
- Microsoft Edge – Czytnik immersyjny: jeden klik usuwa zbędne elementy strony i pozwala:
- zmienić czcionkę,
- dostosować kolory tła i kontrast,
- uruchomić czytanie na głos,
- podzielić tekst na sylaby lub podświetlić części mowy (przydatne przy nauce języka).
- Firefox – Tryb czytania: podobnie jak w Edge, ale z nieco prostszymi opcjami.
- Safari (na Macach i iPadach): ikonka „czytnika” w pasku adresu, która wyświetla artykuł w przejrzystej formie.
Warto przyzwyczaić ucznia, żeby każdy dłuższy tekst online (artykuł, lektura, materiały na platformach) otwierał w trybie czytnika, jeśli to możliwe. To niewielka zmiana, a często zwiększa rozumienie tekstu o kilkadziesiąt procent.
Rozszerzenia i aplikacje do upraszczania stron
Jeżeli dany serwis nie wspiera wbudowanego trybu czytania, można użyć dodatków do przeglądarki:
- rozszerzenia typu Reader View, Mercury Reader,
- aplikacje „przechwyć i czytaj” – np. wtyczki, które zrzucają treść strony do uproszczonego widoku z możliwością czytania na głos.
Dobrym rozwiązaniem są też aplikacje typu „pocket” (np. Pocket, Instapaper). Uczeń zapisuje linki, a potem czyta je w aplikacji w uproszczonej, czystej formie, często z opcją zmiany czcionki i tła.
Dyktowanie zamiast pisania – jak odciążyć rękę i głowę
Dlaczego dyktowanie pomaga uczniowi z dysleksją
Dysleksji bardzo często towarzyszy dysgrafia (trudności z pisaniem) i dysortografia (błędy ortograficzne). W praktyce wygląda to tak, że uczeń ma dużo do powiedzenia, ale nie jest w stanie szybko i poprawnie tego zapisać. Dyktowanie głosowe pozwala pominąć najtrudniejszy etap – ręczne pisanie – i skupić się na treści.
Korzyści z systematycznego używania dyktowania:
- mniej napięcia i frustracji przy pisaniu wypracowań,
- możliwość tworzenia dłuższych i bardziej złożonych wypowiedzi,
- szybsze przeniesienie pomysłów „z głowy” na ekran,
- lepsze efekty przy planowaniu prac pisemnych i projektów.
W praktyce wielu uczniów pracuje hybrydowo: dyktują wersję roboczą, a potem ręcznie poprawiają tekst (lub robią to z nauczycielem/rodzicem). Takie podejście świetnie się sprawdza również przy nauce języków obcych, choć wymaga lepszej wymowy.
Wbudowane narzędzia do dyktowania na komputerze
Dyktowanie nie wymaga drogich programów. Zarówno Windows, jak i macOS oferują wbudowane funkcje rozpoznawania mowy, które działają w większości aplikacji.
Windows – dyktowanie w systemie i w Wordzie
W nowszych wersjach Windows dostępna jest funkcja „Dyktowanie” wywoływana skrótem Win + H. Po jej włączeniu uczeń:
- mówi do mikrofonu,
- tekst pojawia się w aktualnie otwartym polu (Word, notatnik, formularz w przeglądarce),
- może używać komend typu „przecinek”, „kropka”, „nowy akapit”.
Microsoft Word ma dodatkowo wbudowane dyktowanie wstążkowe („Dyktuj”), które często radzi sobie dobrze z polską interpunkcją. Po chwili treningu uczeń uczy się mówić całymi zdaniami, nie literować każdego słowa.
macOS – dyktowanie i integracja z aplikacjami
Na Macach funkcja „Dyktowanie” również działa w większości programów. Wystarczy włączyć ją w ustawieniach systemu i używać skrótu klawiszowego. Po aktywowaniu można:
- dyktować wypracowania w Pages, Wordzie czy Google Docs,
- wypełniać formularze,
- tworzyć notatki w aplikacjach typu Notatki czy Notion.
Mac dobrze radzi sobie z polskimi znakami diakrytycznymi, o ile uczeń wyraźnie mówi. Przy dłuższych wypowiedziach warto dyktować akapity po kilka zdań, a potem robić krótką pauzę na weryfikację błędów.
Dyktowanie na smartfonie i tablecie
Większość uczniów nosi przy sobie gotowy rejestrator i system do dyktowania – telefon. Wystarczy świadomie z tego skorzystać.
Klawiatury z mikrofonem (Android i iOS)
Na klawiaturach Google (Gboard), Samsung, Apple, często obok spacji widoczna jest ikona mikrofonu. Po jej dotknięciu uczeń może dyktować treść w:
- notatkach,
- wiadomościach e-mail,
- formularzach w przeglądarce,
- aplikacjach do nauki (np. Classroom, Teams, Moodle).
To prosty sposób na zapisanie:
- pomysłów do projektu,
- planów wypracowania,
- odpowiedzi na pytania nauczyciela, które uczeń później przepisze lub wyczyści z błędów.
Przy krótkich notatkach do nauki wystarczy wypowiedzieć 1–2 zdania i od razu sprawdzić tekst. Przy dłuższych wypowiedziach lepiej dyktować fragmentami, żeby uniknąć długiego przewijania i poprawek.
Dedykowane aplikacje do dyktowania i transkrypcji
Dla uczniów, którzy dużo mówią i mało piszą, przydatne mogą być aplikacje specjalistyczne:
- aplikacje notatnikowe z transkrypcją audio,
- usługi w chmurze, które z nagrania (np. lekcji) tworzą tekst,
- programy typu „Speech-to-Text” z dodatkowymi opcjami edycji.
Nie zawsze szkoła zezwala na nagrywanie lekcji, więc przed użyciem takich narzędzi dobrze jest uzyskać zgodę nauczyciela lub dyrekcji. Natomiast do własnych notatek w domu (np. streszczenie rozdziału, powtórka do sprawdzianu) takie aplikacje są bardzo wygodne.

Organizacja notatek – od chaosu do czytelnego „centrum dowodzenia”
Dlaczego tradycyjny zeszyt bywa pułapką
Dla wielu uczniów z dysleksją zwykły zeszyt szybko zamienia się w zbiór porozrzucanych informacji. Zapiski są nieczytelne, brakuje miejsca na dopiski, a odnalezienie konkretnej definicji zajmuje zbyt dużo czasu. Technologia pozwala inaczej zaplanować przepływ informacji: co usłyszałem – co zapisałem – jak do tego wracam podczas nauki.
Kluczowe jest, by uczeń miał jedno główne miejsce, w którym ląduje większość notatek z danego przedmiotu. Może to być aplikacja, folder w chmurze albo konkretny zeszyt w OneNote. Zmniejsza to ryzyko gubienia materiałów i ułatwia pracę z nauczycielem lub rodzicem.
Wybór narzędzia do notatek – prosto zamiast „najmodniej”
Narzędzie nie musi być skomplikowane. Dużo ważniejsze, by uczeń potrafił z niego samodzielnie korzystać i szybko odnajdywał zapisane treści.
- OneNote / Notatnik systemowy – dobre dla uczniów pracujących głównie na komputerze z Windows.
- Google Keep / Dokumenty Google – wygodne, gdy szkoła korzysta z Classroom lub dysku Google.
- Apple Notatki – naturalny wybór przy iPadzie / Macu.
- Notion, Evernote i podobne – bardziej rozbudowane, przydatne dla starszych uczniów, którzy mają kilka projektów naraz.
Na początku lepiej postawić na jedno proste narzędzie i dopiero po kilku miesiącach sprawdzić, czy czegoś brakuje (np. tabel, rysowania odręcznego, nagrań audio).
Struktura cyfrowego zeszytu – jak poukładać tematykę
Żeby uczniowi łatwo było „wrócić” do notatki, przydaje się stały schemat. Dzięki temu nawet po dłuższej przerwie wie, gdzie szukać informacji.
Foldery i sekcje tematyczne
Sprawdza się układ z poziomami:
- Przedmiot (np. „Polski”, „Biologia”),
- Rok / klasa (np. „klasa 7”),
- Działy (np. „Lektury”, „Części mowy”, „Fotosynteza”).
W aplikacjach typu OneNote czy Notion można odwzorować ten podział za pomocą sekcji i podstron. Ważne, by nauczyć ucznia, że każda nowa lekcja ląduje w odpowiednim dziale, a nie w przypadkowym miejscu.
Nazewnictwo notatek, które nie gubi
Dobrze, gdy każda notatka ma powtarzalny schemat nazwy, np.:
- data + przedmiot + skrót tematu (np. „2025-03-05 POL – Panu Tadeuszu, bohaterowie”),
- albo sam przedmiot + dział + numer lekcji (np. „BIO – Układ krążenia – lekcja 3”).
Uczeń szybciej odnajduje materiał, a przy wyszukiwaniu może wpisać dowolne słowo z tytułu. Po krótkim treningu zapis nazwy notatki staje się automatycznym nawykiem – jak wpisanie daty w zeszycie.
Łączenie dyktowania z notatkami – praktyczny schemat
Dyktowanie świetnie sprawdza się przy tworzeniu notatek z tekstu czy wykładu. Nie trzeba od razu tworzyć idealnego zapisu – ważne, by złapać treść, a potem ją uporządkować.
Model „szybki szkic + porządkowanie po lekcji”
Podczas lekcji uczeń może:
- dyktować krótkie punkty na telefonie (np. w Google Keep, Apple Notatkach),
- robić szybkie zapisy typu „hasło + przykład”, nie dbając o styl i interpunkcję,
- oznaczać gwiazdką rzeczy „do sprawdzenia” (np. trudne słowo, nazwisko).
Po lekcji, najlepiej tego samego dnia, warto przejść do etapu drugiego:
- przepisać (lub przekleić) najważniejsze punkty do „głównego” zeszytu cyfrowego,
- ułożyć je w logicznej kolejności, dopisać definicje, wzory, ilustracje,
- sprawdzić błędy powstałe przy dyktowaniu (tylko te, które utrudniają zrozumienie).
W praktyce uczeń ma wtedy dwa poziomy notatek: robocze (chaotyczne, szybkie) i uporządkowane (do nauki przed sprawdzianem). Sam proces porządkowania jest przy okazji powtórką materiału.
Notatki wizualne i „karteczki” cyfrowe
Dla wielu osób z dysleksją tekst ciągły jest męczący. Lepiej działają notatki w formie bloków, tabel, schematów. Technologie pozwalają szybko przełączać się między różnymi formami zapisu.
Kolor, nagłówki i wyróżnienia
Prosty zabieg to wprowadzenie stałego kodu kolorów:
- np. zielony – definicje,
- niebieski – przykłady,
- czerwony – wzory / wyjątki.
Uczeń nie musi wszystkiego kolorować ręcznie. W edytorach tekstu lub OneNote wystarczy skrót klawiaturowy „pogrubienie” czy „kolor tekstu”, aby wyróżnić kluczowe fragmenty. Podczas powtórki wzrok łatwiej chwyta „kolorowe kotwice”, niż równe wiersze czarnego tekstu.
Mapy myśli, schematy i tablice
Przy bardziej złożonych tematach (np. układ pokarmowy, epoki literackie) przydają się mapy myśli i tablice cyfrowe. Popularne narzędzia:
- MindMeister, Coggle, XMind – do tworzenia kolorowych map myśli,
- Jamboard, Miro, Explain Everything – tablice, na których można łączyć tekst, rysunki, zdjęcia.
Uczeń może np. podyktować główne hasła (temat w centrum + gałęzie), a potem dodać krótkie definicje i obrazki. Przy przygotowaniach do sprawdzianu taka mapa często działa lepiej niż kilka stron luźnych akapitów.
Zdjęcia, skany i OCR – gdy łatwiej „przefotografować” tablicę
Nie każdy uczeń jest w stanie szybko przepisywać z tablicy. W wielu przypadkach wygodniej jest zrobić zdjęcie i dopiero później zamienić je na uporządkowaną notatkę.
Robienie zdjęć notatek nauczyciela
Coraz więcej szkół akceptuje praktykę fotografowania tablicy pod koniec lekcji. Warto ustalić z nauczycielem prosty rytuał: uczeń nie musi nerwowo przepisywać, tylko skupia się na słuchaniu, a zdjęcie wykonuje po zakończeniu zapisu.
Żeby zdjęcia nie zamieniły się w bałagan, sprawdza się kilka zasad:
- od razu po lekcji wrzucenie zdjęcia do folderu przedmiotu,
- nadanie krótkiej nazwy („POL – stylizacja”, „MAT – ułamki dziesiętne”),
- dopisanie 1–2 zdań własnym językiem: co konkretnie było najważniejsze.
OCR – zamiana zdjęcia na edytowalny tekst
Narzędzia OCR (rozpoznawanie tekstu z obrazu) pozwalają wyciągnąć z fotografii sam tekst, a potem go poprawić i ułożyć po swojemu. Uczeń może użyć:
- wbudowanej opcji w aplikacjach typu OneNote, Google Keep (rozpoznanie tekstu ze zdjęcia),
- aplikacji skanujących, np. Microsoft Lens, Adobe Scan,
- funkcji „skanuj tekst” w notatkach na iOS lub niektórych klawiaturach.
Po rozpoznaniu tekstu można:
- zwiększyć czcionkę,
- zmienić krój na przyjazny dla dysleksji,
- dodać kolory i komentarze,
- połączyć treść z własnymi dopiskami dyktemi.
Takie przepisanie i obróbka zdjęcia często staje się dla ucznia pełnowartościową powtórką przed sprawdzianem.
Nagrania głosowe jako notatki
Nie każdy materiał trzeba od razu zamieniać w tekst. Dla niektórych uczniów lepiej działa krótka notatka głosowa, do której wracają przed sprawdzianem tak jak do podcastu.
Szybkie „mikro-notatki” audio
W drodze do domu, zaraz po lekcji, uczeń może nagrać na telefonie 1–2 minuty podsumowania:
- „Dzisiaj na historii było o…”,
- „Najważniejsze pojęcia to…”,
- „Muszę doczytać jeszcze o…”.
Takie nagrania warto trzymać w jednym folderze na dany przedmiot i oznaczać datą oraz tematem. Część aplikacji (np. niektóre dyktafony czy aplikacje notatkowe) pozwala dodatkowo dodać tagi albo krótkie opisy tekstowe.
Łączenie notatek audio z pisemnymi
Dobrą praktyką jest połączenie form:
- w notatce tekstowej w OneNote / Google Docs wkleja się link do krótkiego nagrania,
- w aplikacji typu Notion tworzy się stronę z tekstem oraz osadzonym plikiem audio,
- w opisie pliku audio zapisuje się 2–3 słowa-klucze (np. „lektura – Balladyna – bohaterowie”).
Uczeń może wtedy przeczytać krótkie streszczenie dyktemi i włączyć odsłuch, gdy potrzebuje przypomnieć sobie szczegóły. To atrakcyjniejsze niż kilka stron monotonnego tekstu.
Strategie codziennej pracy – jak połączyć czytanie, dyktowanie i notatki
Stałe procedury na lekcjach
Technologia nie zadziała, jeśli jest używana tylko „od święta”. Najlepiej, gdy uczeń ma prosty, powtarzalny scenariusz dla większości zajęć.
Przykładowy schemat pracy na lekcji
Można wypracować taki rytm:
- Początek lekcji: uczeń zakłada nową notatkę w odpowiednim folderze / sekcji, wpisuje datę i temat (ewentualnie dyktuje).
- W trakcie: zamiast pełnych zdań robi krótkie hasła, zdjęcia tablicy, zaznacza w podręczniku fragmenty, które później zeskanuje lub odsłucha.
- Pod koniec: dopisuje 3–4 zdania „co muszę umieć z tej lekcji” – może to być tekst lub nagranie głosowe.
Nie trzeba nagle zmieniać całego sposobu nauki. Wystarczy kilka powtarzalnych kroków, które odciążą pamięć roboczą i pomogą zachować porządek.
Rutyna powtórek w domu
Duża część pracy z technologią dzieje się poza klasą. Kilkanaście minut dziennie wystarczy, by uczeń utrwalił materiał i dopracował notatki.
Krótka „sesja porządkowa” po szkole
Przykładowy plan na 20–30 minut:
- otworzenie notatek z jednego lub dwóch przedmiotów,
- przejrzenie zdjęć tablicy i zrobienie z nich skróconych punktów (z pomocą OCR lub ręcznie),
- odsłuchanie krótkich nagrań głosowych i dopisanie 2–3 haseł,
- uruchomienie czytania na głos dłuższego tekstu (np. fragmentu lektury) i równoczesne śledzenie wzrokiem.
Dzięki temu notatki nie „gniją” w telefonie, tylko faktycznie pracują na wynikach ucznia.
Współpraca z nauczycielem i rodzicem
Technologie asystujące działają najlepiej, gdy dorośli wiedzą, z czego i po co uczeń korzysta. Wtedy zamiast traktować telefon jako przeszkadzacz, widzą w nim narzędzie.
Jak nauczyciel może ułatwić korzystanie z technologii
W praktyce pomocne bywa, gdy nauczyciel:
- udostępnia krótkie konspekty lekcji lub prezentacje (uczeń może po nich robić adnotacje),
- pozwala robić zdjęcia tablicy lub wysyła zdjęcia notatek klasowych,
- zaznacza w podręczniku fragmenty „obowiązkowe” i „dodatkowe” – uczeń wie, co przede wszystkim odsłuchiwać.
Rola rodzica w domu
Rodzic nie musi znać wszystkich aplikacji. Wystarczy, że:
- pomaga dziecku konsekwentnie używać jednego systemu notatek,
- raz na jakiś czas przegląda z nim strukturę folderów / zeszytów i upraszcza tam, gdzie narosło zbyt wiele kategorii,
- zachęca, by przy dłuższych zadaniach dziecko najpierw mówiło (plan, argumenty), a dopiero potem pisało.
Po kilku tygodniach takiej pracy uczeń zwykle sam dostrzega, że dzięki technologii mniej energii idzie na „walkę z formą”, a więcej zostaje na myślenie i rozumienie treści.
Dostosowanie technologii do różnych przedmiotów
Język polski i języki obce
Na językach najtrudniejsze bywają długie teksty i pisanie wypracowań. Technologie mogą przejąć część „technicznej” pracy, tak żeby uczeń mógł skupić się na treści.
Czytanie lektur i tekstów literackich
Przy dłuższych tekstach dobrze sprawdzają się kombinacje:
- audiobook + tekst – uczeń słucha nagrania i jednocześnie śledzi tekst w e-booku lub skanie,
- czytanie na głos z pauzami – funkcja TTS (Text-To-Speech) czyta akapit, potem pauza na dopisanie 1–2 słów-kluczy,
- zaznaczanie cytatów w aplikacji do e-booków lub w pliku PDF (później można je wyeksportować jako listę).
Przy trudniejszych fragmentach uczeń może użyć słownika wbudowanego w e-booka lub szybkiego tłumaczenia (np. w językach obcych), a znaczenia dopisać na marginesie w formie krótkich notatek lub ikon.
Plan wypracowania z użyciem dyktafonu
Zanim pojawi się pierwsze zdanie na ekranie, przydaje się wersja „mówiona”. Prosty schemat:
- Uczeń włącza dyktafon i na głos układa plan (wstęp – o czym, rozwinięcie – jakie argumenty, zakończenie – z jaką myślą).
- Korzysta z dyktowania tekstu, by przenieść ten plan do dokumentu (punkty, krótkie zdania).
- Dopiero potem rozbudowuje punkty w pełne akapity, korygując błędy już na gotowym szkicu.
Taki sposób zmniejsza lęk przed „pustą kartką” i pozwala uczniowi, który ma bogate myślenie, ale trudności językowe, użyć mocniejszych stron – mówienia, skojarzeń, przykładów.
Słownictwo w językach obcych
Do nauki słówek i zwrotów przydają się aplikacje typu fiszki:
- Quizlet, Anki, Wordwall – umożliwiają dodanie nagrania wymowy oraz obrazka,
- funkcje powtórek rozłożonych w czasie (system SRS) – uczeń widzi te słówka, które najbardziej „uciekają”.
Uczeń może podyktować listę słówek (w języku polskim) i dopiero później dopisać do nich tłumaczenia, wymowę i przykłady użycia. Przy tworzeniu własnych zestawów cennym elementem bywa też nagranie własnym głosem – samo słuchanie siebie poprawia zapamiętywanie.
Matematyka i przedmioty ścisłe
W matematyce czy fizyce problemem nie zawsze jest samo liczenie, tylko odczytanie zadań tekstowych i zapis działań.
Zadania tekstowe i ich „przekład”
Uczniowi z dysleksją pomaga rozdzielenie warstwy językowej od matematycznej:
- najpierw czytanie zadania na głos przez TTS lub nauczyciela,
- następnie uczeń podyktowuje własnymi słowami, o co chodzi („Mamy dwa pudełka, w jednym jest…”, „Chodzi o to, żeby policzyć…”),
- zapisuje (lub dyktuje) dane i szukaną wartość w tabeli lub prostym schemacie.
Taki „przekład” zajmuje chwilę, ale zmniejsza liczbę błędów wynikających z niezrozumienia polecenia, a nie z braku umiejętności matematycznych.
Zapisywanie wzorów i obliczeń
Trudności grafomotoryczne utrudniają zapisywanie skomplikowanych wyrażeń. Warto wtedy łączyć:
- tradycyjny zeszyt lub tablet z rysikiem – do rysunków, schematów, wykresów,
- aplikacje z edytorem równań (np. OneNote, Word, GeoGebra) – do zapisu wzorów i obliczeń w czytelnej formie,
- proste szablony tabel w Excelu / Arkuszach Google – do powtarzalnych obliczeń, np. procentów, średnich.
Nauczyciel może zaakceptować, że część zadań uczeń oddaje w formie zdjęć zeszytu z krótkim dopiskiem w pliku, zamiast przepisywać całość do komputera.
Przedmioty przyrodnicze i historia
Biologia, geografia czy historia wymagają łączenia faktów i porządkowania dużej ilości informacji. Tu technologia ułatwia tworzenie przejrzystych struktur.
Oś czasu i linie chronologiczne
W historii i biologii (np. ewolucja, etapy rozwoju) przydają się cyfrowe osie czasu:
- narzędzia typu Timeline JS, Preceden, Sutori pozwalają dodać daty, krótkie opisy i obrazy,
- uczeń może najpierw podyktować wydarzenia chronologicznie, potem je skrócić do haseł.
Dzięki temu zamiast listy suchych dat powstaje wizualna ścieżka, do której łatwo wrócić przed sprawdzianem.
Schematy procesów i cykli
Procesy typu obieg wody, fotosynteza czy krążenie krwi można zamienić na animowane lub interaktywne schematy:
- w Canvie, PowerPoincie lub Genially uczeń tworzy prosty slajd z etapami procesu,
- do każdego etapu dodaje 1–2 słowa i ikonę lub rysunek,
- nagrywa krótkie audio opisujące, co się dzieje w danym punkcie.
Taka „poskładana” prezentacja może zastąpić trudny do przeczytania opis w podręczniku i jednocześnie służyć jako materiał do odpowiedzi ustnej.

Indywidualizacja – uczeń jako współautor swoich narzędzi
Dobór aplikacji do profilu trudności
Dysleksja u jednego ucznia nie wygląda tak samo jak u innego. Dlatego zamiast wprowadzać od razu dziesięć różnych aplikacji, lepiej zapytać, co konkretnie sprawia największą trudność:
- czytanie długich tekstów – priorytetem będą TTS, audiobooki, e-booki z regulacją wyglądu,
- zapisywanie myśli – tu pomagają dyktowanie, notatki audio, szablony wypracowań,
- organizacja materiału – najważniejsze stają się aplikacje „zeszytowe” (OneNote, Notion, Keep) i przejrzysta struktura folderów.
Dobrze, jeśli uczeń sam testuje 2–3 rozwiązania w każdej kategorii i po miesiącu wspólnie z dorosłym decyduje, co zostaje, a co tylko przeszkadza.
Proste eksperymenty i „iteracje”
Zamiast szukać idealnego zestawu narzędzi od razu, bardziej praktyczne bywa podejście małych kroków:
- Wybieramy jedno usprawnienie (np. czytanie tekstu na głos podczas pracy domowej z historii).
- Przez 2–3 tygodnie uczeń stosuje je regularnie na wybranym przedmiocie.
- Po tym czasie razem oceniacie: co pomogło, co było kłopotliwe, co wymaga zmiany.
Dopiero potem dokładany jest kolejny element – np. nagrania audio czy mapy myśli. Dzięki temu technologie nie przytłaczają, tylko stopniowo stają się naturalną częścią nauki.
Elastyczne modyfikacje zamiast „sztywnych zasad”
Nie każdy dzień wygląda tak samo. W praktyce przydaje się elastyczny zestaw „trybów pracy”:
- tryb oszczędzania energii – gdy uczeń jest zmęczony: więcej słuchania i dyktowania, mniej pisania ręcznego, krótsze sesje,
- tryb przygotowań do sprawdzianu – intensywne łączenie notatek wizualnych, audio i testów online,
- tryb „ogarniania zaległości” – priorytet na porządkowanie notatek i odsłuch nagrań z ostatnich tygodni.
Uczeń może sam zdecydować, którego „trybu” potrzebuje dziś najbardziej, co buduje poczucie sprawczości zamiast stałego poczucia bycia „spóźnionym” względem klasy.
Bezpieczeństwo cyfrowe i higiena korzystania z urządzeń
Ograniczanie rozproszeń podczas nauki
Telefon czy tablet łatwo zamieniają się w źródło rozproszeń. Pomagają proste zasady:
- korzystanie z trybu skupienia lub „nie przeszkadzać” – wycisza powiadomienia na czas nauki,
- oddzielenie aplikacji „szkolnych” i „rozrywkowych” na różnych ekranach lub profilach,
- krótkie bloki pracy (np. 20 minut) z przerwą na ruch, zamiast jednego długiego „ślęczenia” nad telefonem.
Jeśli uczeń ma kłopot z samokontrolą, można wspólnie ustawić limity na niektóre aplikacje rozrywkowe w godzinach nauki.
Kopia zapasowa notatek
Utrata telefonu oznaczałaby utratę notatek, dlatego automatyczne kopie są kluczowe:
- notatki w chmurze (OneDrive, Google Drive, iCloud, Dropbox),
- regularna synchronizacja między telefonem, komputerem a ewentualnie tabletem,
- raz na jakiś czas eksport ważniejszych materiałów (np. map myśli, prezentacji) do PDF i zapis na dysku lub pendrivie.
Można ustalić prostą rutynę: raz w miesiącu „dzień kopii zapasowych”, podczas którego uczeń i rodzic sprawdzają, czy wszystko synchronizuje się poprawnie.
Ergonomia – oczy, ciało, zmęczenie
Długie czytanie z ekranu męczy. Wiele urządzeń oferuje ustawienia, które to łagodzą:
- tryb ciemny lub sepia, regulacja jasności,
- powiększenie czcionki i odstępów między wierszami,
- krótkie przerwy raz na kilkanaście minut – odejście od ekranu, kilka ruchów, spojrzenie w dal.
Jeśli uczeń używa tabletu lub laptopa, przydaje się podstawka pod urządzenie i osobna klawiatura – wtedy głowa jest wyżej, a barki mniej się napinają.
Rozwijanie samodzielności ucznia z dysleksją
Od „pomocy z zewnątrz” do własnych strategii
Na początku to częściej dorośli proponują rozwiązania. Z czasem celem staje się sytuacja, w której uczeń:
- sam wybiera narzędzie do danego zadania („tu użyję dyktafonu, tu mapy myśli”),
- umie powiedzieć nauczycielowi, czego potrzebuje (np. „czy mogę wysłać odpowiedź nagraniem głosowym?”),
- potrafi ocenić, które techniki naprawdę mu pomagają, a które tylko zajmują czas.
Dobrym krokiem jest krótkie, kwartalne „podsumowanie technologiczne” – 10–15 minut rozmowy, podczas której uczeń opowiada, co działało najlepiej i co chciałby zmienić.
Budowanie poczucia kompetencji
Uczniowie z dysleksją często słyszą, czego „nie robią tak jak inni”. Technologie mogą stać się przestrzenią, w której doświadczają sukcesu:
- tworzą atrakcyjne prezentacje, mapy myśli, nagrania,
- potrafią szybciej niż rówieśnicy wyszukać informację czy uporządkować materiał,
- są w klasie osobami, które „znają się na aplikacjach” i mogą pomóc innym.
Nauczyciel i rodzic mogą te momenty zauważać i nazywać: „Fajnie uporządkowałeś to w OneNote, łatwo się w tym połapać”, „Dzięki twojej mapie myśli cała grupa lepiej zrozumiała temat”. Takie drobne sygnały wzmacniają motywację do dalszego korzystania z narzędzi, które realnie wyrównują szanse, zamiast „udawać”, że trudności nie istnieją.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jakie ustawienia czytania są najlepsze dla ucznia z dysleksją?
Najczęściej poleca się czcionki bezszeryfowe (np. Arial, Verdana, Tahoma, Calibri) albo specjalne fonty dla dyslektyków (OpenDyslexic, Dyslexie, Lexend), powiększony rozmiar tekstu (ok. 14–16 pt w edytorze, 18–22 px w przeglądarce) oraz zwiększoną interlinię (1,5–2). Warto też zostawiać większe odstępy między akapitami.
Dobrą praktyką jest zawężenie kolumny tekstu (krótsze linijki są łatwiejsze do śledzenia wzrokiem) oraz dzielenie dłuższych fragmentów na krótkie akapity i listy wypunktowane. Kluczowe jest testowanie różnych ustawień razem z uczniem i wybór tych, przy których czyta szybciej i mniej się męczy.
Jak włączyć czytanie na głos tekstu na komputerze lub telefonie?
W systemie Windows można skorzystać z Narratora lub funkcji „Czytnik immersyjny” (np. w Edge i OneNote), które po zaznaczeniu tekstu odczytują go na głos. Na macOS dostępna jest opcja „Mowa” oraz VoiceOver. W przeglądarkach (Edge, Chrome, Firefox) można użyć wbudowanych funkcji „Czytaj na głos” lub dodatków typu Read Aloud, Natural Reader.
Na smartfonach z Androidem i iOS funkcje czytania na głos są w ustawieniach dostępności (np. „Czytaj na głos zaznaczony tekst”, „Czytanie ekranu”, „TalkBack”, „VoiceOver”). Warto ustawić skróty klawiszowe lub gesty, aby uczeń mógł szybko włączać odczytywanie trudniejszych fragmentów bez szukania w menu.
Jaki kolor tła i kontrast ekranu pomagają przy dysleksji?
Niektórzy uczniowie gorzej znoszą mocny kontrast czarnego tekstu na białym tle – litery mogą „skakać” lub zlewać się. Często lepiej sprawdzają się delikatne, ciepłe tła: kremowe, jasnożółte lub jasnoszare oraz bardzo ciemny szary zamiast czerni.
Warto eksperymentować z:
- zmianą koloru tła i tekstu w czytnikach i rozszerzeniach przeglądarki,
- zwiększeniem odstępów między liniami i literami,
- trybami „czytnika”, które usuwają reklamy i rozpraszacze.
Najlepsze ustawienia są indywidualne – dobrze przetestować kilka wariantów i wybrać ten, przy którym uczeń najdłużej utrzymuje koncentrację.
Czy dyktowanie głosowe naprawdę pomaga uczniowi z dysleksją?
Dyktowanie jest dużym wsparciem, bo pozwala ominąć najbardziej obciążający etap – ręczne pisanie i pilnowanie ortografii. Uczeń może skupić się na treści, budowaniu argumentów i kolejności myśli, a program zamienia jego wypowiedź na tekst.
W praktyce prowadzi to do dłuższych, bardziej rozbudowanych wypowiedzi i mniejszej frustracji przy wypracowaniach. Często sprawdza się model mieszany: uczeń dyktuje wersję roboczą, a później samodzielnie lub z pomocą nauczyciela/rodzica poprawia i redaguje tekst.
Jakie aplikacje i narzędzia online ułatwiają czytanie uczniom z dysleksją?
Przy czytaniu sprawdzają się:
- tryby czytnika w przeglądarkach (Czytnik immersyjny w Edge, Tryb czytania w Firefox, czytnik w Safari),
- rozszerzenia upraszczające strony, np. Reader View, Mercury Reader, dodatki „Read Aloud”, „Natural Reader”,
- aplikacje typu Pocket czy Instapaper, które zapisują artykuły i wyświetlają je w uproszczonej formie, często z opcją zmiany czcionki i tła.
Regularne używanie tych narzędzi zmniejsza przeciążenie bodźcami i pomaga skupić się na treści, a nie na układzie strony czy reklamach.
Jak nauczyciel może przygotować materiały bardziej przyjazne dla ucznia z dysleksją?
Nauczyciel może od razu stosować „szablon przyjazny dysleksji”: czcionka bezszeryfowa, większy rozmiar, zwiększona interlinia, krótkie akapity i logiczne wypunktowania. Warto unikać dużych bloków zwartego tekstu oraz nadmiaru pogrubień i kolorów.
Dodatkowo pomocne jest:
- udostępnianie materiałów w formie edytowalnej (np. Word, Google Docs), aby uczeń mógł włączyć własne ustawienia lub TTS,
- dzielenie dłuższych tekstów na sekcje z nagłówkami,
- stosowanie jasnego, spokojnego tła i wysokiego, ale nie „rażącego” kontrastu.
Tak przygotowane materiały zmniejszają wysiłek potrzebny do samego odczytania tekstu i pozwalają uczniowi lepiej skupić się na treści merytorycznej.
Najbardziej praktyczne wnioski
- Uczeń z dysleksją zwykle nie potrzebuje większej liczby zadań, lecz odpowiednio dobranych narzędzi technologicznych i warunków pracy, które odciążają mózg i pozwalają skupić się na treści.
- Kluczowe jest indywidualne dopasowanie ustawień czytania: wybór czytelnej czcionki (najczęściej bezszeryfowej lub projektowanej pod dysleksję), większego rozmiaru tekstu, zwiększonej interlinii i ograniczonej szerokości wiersza.
- Modyfikacja tła, kontrastu oraz odstępów między liniami i akapitami znacząco zmniejsza zmęczenie i liczbę błędów – warto stosować delikatne kolory tła, ciemnoszary tekst, krótkie akapity i wypunktowania.
- Funkcje „tekst na mowę” (TTS) w systemach operacyjnych i przeglądarkach są jednym z najważniejszych narzędzi dla ucznia z dysleksją, bo pozwalają skupić się na rozumieniu zamiast na żmudnym dekodowaniu tekstu.
- Efektywność TTS zależy od ustawień: dopasowania tempa czytania, wyboru najłatwiejszego do odbioru głosu oraz włączenia podświetlania czytanych słów, co pomaga łączyć dźwięk z pisownią.
- Najbardziej rozwija czytanie jednoczesne – uczeń śledzi tekst wzrokiem, gdy jest on czytany na głos; systematyczny trening w tym trybie często przyspiesza późniejsze samodzielne czytanie.
- Tryby czytnika w przeglądarkach (np. czytnik immersyjny) są ważne, bo usuwają reklamy i rozpraszacze, zostawiając sam tekst oraz umożliwiając szybkie dostosowanie wyglądu strony i włączenie czytania na głos.






